Co endodoncja oznacza dla pacjenta?

Stomatologia zachowawcza

Termin endodoncja jest ochoczo stosowany przez spore grono stomatologów, pacjenci bywają jednak zakłopotani słysząc, że konieczne jest przeprowadzenie leczenia endodontycznego – jedynego, które może okazać się skuteczne. Na szczęście, nie jest to wcale termin aż tak enigmatyczny, ukrywa bowiem leczenie kanałowe, bardzo często wykonywane w gabinetach stomatologicznych.

Endodoncja to zatem ten dział stomatologii, który stawia sobie za cel diagnostykę i leczenie tych schorzeń, które dotyczą miazgi zębowej i tkanek okołowierzchołkowych. Problemy z nimi związane najczęściej rozwiązuje leczenie endodontyczne w czasie którego zastosowanie znajdują bardzo cienkie narzędzia służące do penetracji i piłowania. Postęp w naukach medycznych przyczynia się również do tego, że lekarze coraz częściej sięgają po mikroskopy i nedometry.

Leczenie kanałowe

Endometr pozwala na precyzyjne określenie, jaka jest głębokość kanału, podczas gdy mikroskop sprawia, że można bardzo dokładnie obserwować stan, w jakim znajduje się wnętrze korony zęba. W procesie leczenia duże znaczenie ma też tak zwana diagnostyka rentgenowska. Leczenie kanałowe najczęściej kojarzymy z koniecznością walki z głębokimi ubytkami próchnicowymi, choć może być ono pomocne także w przypadku martwicy oraz zgorzeli miazgi. Stosuje się je również wówczas, gdy pojawiają się urazy mechaniczne zęba, a lekarze planują leczenie protetyczne.

Często możemy też usłyszeć o zasadności jego podejmowania w przypadku zapalenia, do którego dochodzi w obrębie tkanek okołowierzchołkowych, leczenie kanałowe staje się przy tym koniecznością, gdy w czasie zastosowanej wcześniej terapii doszło do zaniedbań lub nieprawidłowości. Oczywiście, poziom jego skomplikowania sprawia, że nie podejmuje się go bez wywiadu przeprowadzonego z pacjentem. Za najpoważniejsze przeciwwskazania można przy tym uznać schorzenia nerek, wątroby oraz serca i zaburzenia związane z endokrynologią.

Ból zęba

Jeszcze jakiś czas temu leczenie kanałowe kojarzyło się nam przede wszystkim z koniecznością przynajmniej kilkukrotnego odwiedzenia dentysty. Było to konieczne, miazga zębowa musiała zostać bowiem najpierw zatruta, a dopiero potem – usunięta. Dziś problem ten już nie istnieje, a zabieg można przeprowadzić nawet podczas jednej wizyty. Co więcej, nowoczesne techniki sprawiają, że leczyć można przypadki bardzo skomplikowane, które jeszcze kilka lat temu prowadziły do ekstrakcji zęba. Jedyny poważny problem, z jakim mamy obecnie do czynienia, wiąże się więc z niewielkim stopniem refundacji leczenia kanałowego przez NFZ.