Lekarz stomatolog, a lekarz dentysta to brzmi ...zupełnie inaczej.

Od 2002 r. po ukończeniu stomatologii nie nadaje się tytułu lekarz stomatolog, ale lekarz dentysta. Jest to zmiana, która wynika z przepisów, które zostały wprowadzone przez Unię Europejską. Do tej pory stomatolog był osobno nazywany od dentysty. To on zajmował się całą jamą ustną, natomiast dentysta mógł zajmować się jedynie leczeniem zębów oraz przyzębia. W praktyce tak naprawdę polski dentysta po zmianie zajmuje się tym samym obszarem co stomatolog, ale to tak naprawdę tylko błędne określenie.

Dentysta Kraków - www.pro-orto-dent.pl

Okazuje się bowiem, że ten podział jest w naszym kraju bardzo wyraźny i zapoczątkowany praktycznie zaraz po II wojnie światowej. To właśnie stomatologia była tą dziedziną kształcenia, w ramach której przygotowywano osoby, mające się zajmować w pełni całą jamą ustną osoby chorej. Natomiast dentysta miał mniejszy zakres możliwości. To właśnie w przypadku stomatologa mieliśmy dłuższy okres kształcenia oraz więcej lat przygotowywania praktycznego. Początkowo stomatologia funkcjonowała jako specjalizacja. Jednak już w latach 70-tych minionego wieku została ona wprowadzona jako osobny kierunek studiów i wydaje się, że było to bardzo dobrze rozwiązania.

Skoro pojawiło się zainteresowanie to takie rozwiązanie pozostało po dziś dzień. To właśnie stomatolodzy opuszczali akademie medyczne jako osoby, które mają gruntowne przygotowanie do wykonywania zawodu, mają już pewną wiedzę i praktykę, która będzie im umożliwiała leczenie. Po drugie inny był czas kształcenia niż dla dentystów. Na etapie kształcenia przeddypolomowego czynione były próby podobne z pediatrią, ale okazało się, że tam efekty były inne. Ten podział w zakresie stomatologii oraz lekarza dentysty jest więc wyraźnie zarysowany i ta zmiana nazewnictwa, która się pojawiła może być zmianą filozofii leczenia. Dla wielu naszych specjalistów stomatologów, którzy musieli się dłużej kształcić określenie dentysta może się okazywać niesprawiedliwe.

Dlatego właśnie wielu z nich uważa, że tą nazwą deprecjonuje się nawet tą całą pracę, którą stomatolog wykonuje, ponieważ nie jest to osoba, która zajmuje się jedynie zębami, ale jej możliwości są dużo większe. Dla naszych krajowych specjalistów ta zmiana może być więc niekorzystna i nie będzie traktowana dobrze.